Jeszcze jakiś czas temu dalibyśmy to w kategorii laseczki ale obecnie... Britney Spears może nas co najwyżej bawić i to w żałosnym stylu. One more time, baby!
Zdaje się, że ktoś tu chciał wykonać 'one more time' na rurze w domowym zaciszu. Widzowie raczej nie byli zawiedzeni chociaż video potwierdza fakt, iż... 'prawie' robi różnicę.